CO KUPOWALI POLACY W 2023 ROKU – czyli Dominikana „umie” w nieruchomości!

Grudzień to czas podsumowań, dlatego ja też zdecydowałem się na streszczenie tego, co wydarzyło się na przestrzeni ostatnich dwunastu miesięcy i przedstawienia Wam, jakie nieruchomości najchętniej wybierali nasi klienci. Muszę przyznać, że były to bardzo ciekawy okres, który jako agent jedynej takiej firmy nieruchomościowej w Polsce, mogę uważać za udany.

Rok 2023 można śmiało nazwać przełomowym. Dlaczego? Ponieważ już możemy powiedzieć, że Republikę Dominikańską odwiedziła rekordowa liczba podróżujących. 10 000 000 osób przyleciało w 2023 roku i to jest nowy jakże spektakularny wynik dominikańskiej turystyki. Taki cel został założony przez Ministerstwo Turystyki na początku roku. Listopad zamknął się liczbą 9 105 043 odwiedzających stanowiąc 91% postawionego celu. Jak widać polityka „anytcovidowa” z okresu pandemii oraz intensywne działania rządzących przynoszą zamierzone korzyści. Nie ma co ukrywać, ale Dominikana doskonale wie, jak wykorzystać swój potencjał.

TURYSTYKA

Wracając do kwestii turystów, należy oczywiście rozdzielić wspomnianą wyżej liczbę na osoby, które przypłynęły tutaj statkiem oraz dotarły samolotem. Jest to o tyle istotne, gdyż osoby podróżujące drogą powietrzną korzystają z apartamentów oraz z większej ilości infrastruktury. W tym przypadku do Dominikany łącznie przyleciało 8 072 598 podróżujących. Tutaj należy podkreślić kluczowe znaczenie lotniska w Punta Cana, które przyjęło ponad połowę tej liczby tj. 4 219 238 pasażerów.

Jeżeli chodzi o Polaków do końca listopada przyleciało 55 343 naszych rodaków. Zakładając, że w grudniu do Dominikany przyleciało około 10 000 osób, licznik powinien zatrzymać się na około 65 000. To mniej niż w ubiegłym roku, jednak może być to spowodowane otwarciem się innych krajów po pandemii. Nie zmienia to faktu, że jesteśmy narodem, który znajduje się na 7 miejscu w Europie, a poza kilkumiesięcznym wysokim sezonem nie mamy bezpośrednich lotów z Polski do Dominikany.

GOSPODARKA

Turystyka niewątpliwie ma duży wpływ na gospodarkę Dominikany. To właśnie ze względu na tak duże zainteresowanie przez turystów, zagraniczne firmy decydują się inwestycje właśnie w tym kraju. Pomimo tego, iż tutejsze PKB jest najniższe od 2015 roku, plasuje się na poziomie 2,5%. Niemniej jednak bezpośrednie inwestycje zagraniczne (BIZ) nie spadły poniżej 3 miliardów USD.  Dominikana dalej znajduje się na liście destynacji, atrakcyjnych do inwestowania. Stabilna gospodarka, ulgi podatkowe oraz różnego rodzaju zachęty przyciągają firmy, które decydują się ulokować swój kapitał właśnie na Karaibach.

NIERUCHOMOŚCI

Zapewne czytając ten artykuł myślisz o zakupie nieruchomości za granicą. Rozważając różne kierunki, Dominikana należy do tych, gdzie wybór nie kończy się na jednym czy dwóch kompleksach apartamentów. W 2023 roku w Dominikanie zostało ogłoszonych wiele inwestycji. Tych przy których warto się zatrzymać jest co najmniej 12. Można założyć, że jest to ogłaszany jeden projekt  deweloperski na miesiąc. Czy to dużo/mało? Nie chce porównywać Dominikany do innych krajów, gdyż kraje Ameryki Środkowej potrafią być zupełnie inne (chyba że względem Meksyku), a kraje takie jak Hiszpania, Dubaj, Turcja, Cypr mają zupełnie inną charakterystykę. W Dominikanie przez cały rok jest stabilna temperatura. W Hiszpanii niestety w zimę nie popływamy w morzu/Oceanie, a w Dubaju temperatury latem osiągają bardzo wysoki poziom. Natomiast niektórych krajach Ameryki Środkowej nie ma możliwości zakupu nieruchomości w pierwszej linii brzegowej lub w ogóle. W tym właśnie Dominikana według mnie przebija wspomniane wyżej państwa.

Regionów, w które można zainwestować jest kilka natomiast jeden wybija się najbardziej. Chodzi tutaj o wybrzeże wschodnie i najprawdopodobniej znaną przez wszystkich Punta Cana. Tak potocznie nazywamy region wybrzeża wschodniego. Wliczamy w to takie miejsca jak Bavaro, Cap CanaBayahibe. To właśnie te miejscowości wybierają nasi klienci. Wynika to przede wszystkich z infrastruktury, którą posiada ta okolica, bliskości do lotniska czy potencjalnego zwrotu z nieruchomości.  

Jeżeli ktoś poszukuje innych regionów inwestycyjnych, które nie są tak popularne jak Punta Cana, nie zależy im przede wszystkim na stopie zwrotu czy znaczącym wzroście wartości nieruchomości to można przyjrzeć się takim regionom jak Półwysep Samana – niezwykle atrakcyjny przyrodniczo, Miches – które za 10 lat może ma być alternatywą dla Punta Cana, Puerto Plata, Cabarete czy Półwysep Pedernales – oczko w głowie obecnego rządu, inwestującego tam w infrastrukturę, aby przyciągnąć międzynarodowych partnerów.

NAJCZĘŚCIEJ WYBIERANE APARTAMENTY

W tej części przedstawię kompleksy, które wybierali klienci w tym roku, dzieląc je na regiony. Zaczynamy!

Bavaro

  • Tuż przy plaży

To jedna z najciekawszych propozycji tego roku. Doskonała lokalizacja sprawia, że jest to obiekt idealny pod wynajem. Jeżeli zależy nam na zmaksymalizowaniu stopy zwrotu oraz wzroście wartości, będzie to jedna z propozycji, którą trzeba wziąć pod uwagę. Tutaj klienci mogli wybrać apartamenty z jedną (62 m2), dwoma (83 m2) i trzema sypialniami (164 m2). Ceny zaczynały się od 152 000 USD za jedną sypialnię o powierzchni . Dwie kosztowały od 204 000 USD, a trzy sypialnie od 300 000 USD. W związku z dużym zainteresowaniem już po kilku miesiącach od rozpoczęcia sprzedaży deweloper zdecydował się podnieść ceny apartamentów o 5%.

  • Wyjątkowa konstrukcja architektoniczna

Jest to projekt o ponadczasowym wyglądzie i jedynym takim na Karaibach. Bez wątpienia będzie to imponujący obiekt składający się z 600 apartamentów. Niewątpliwym atutem będzie tutaj szereg udogodnień w kompleksie. Baseny, restauracja, boiska do padla, pasaż handlowy, część teatralno-rozrywkowa. Pomimo nieco dalszej odległości od plaży, będzie tutaj kursował bus zabierający Właścicieli oraz Wynajmujących do centrum miasta. Warto podkreślić, że apartamenty w tym kompleksie oddane zostaną w pełni wyposażone. Ceny za jedną sypialnie zaczynały się od 200 000 USD, najdroższe penthousy (dwupoziomowe) z trzema sypialniami o powierzchni nawet 200m2 kosztowały powyżej 500 000 USD.

  • Kompleks na plaży w Bavaro

To jedna z ostatnich o ile nie ostatnia inwestycja, która powstanie w „starym” Bavaro. Jak wiadomo, nieruchomości nadmorskie cechuje zabudowa liniowa. To obiekt, który w cenach apartamentów posiada dużą rozbieżność, ponieważ część bez widoku na Ocean to apartamenty o powierzchni 72 m2 o wartości 260 000 USD. Apartamenty frontowe z widokiem na wschód słońca o powierzchni 260 m2 i więcej zaczynały się od 795 000 USD. Apartamenty wykończone zostaną w białej linii, z pełni wykończoną kuchnią, łazienką i przygotowanym mieszkaniem do umeblowania.

Bayahibe-Dominicus

  • Apartamenty z widokiem na Morze Karaibskie

Niewątpliwy top jeżeli chodzi o lokalizację. Apartamenty znajdują się niecałe 50 metrów od plaży Morza Karaibskiego, gdzie możemy podziwiać przepiękne zachody słońca. Mówię tutaj o dwóch kompleksach tego samego dewelopera. Jeden z nich został wyprzedany pod koniec tego roku, a w lutym ogłoszono nowy projekt, który powstanie za 2 lata. W tym przypadku zarówno wzrost wartości nieruchomości jak i potencjalny wynajem jest tutaj wysoki. Nic tak nie przyciąga turystów oraz inwestorów, jak nieruchomości w I linii brzegowej. W szczególności, że w okolicy zostało już tylko 400 metrów linii brzegowej, którą można zagospodarować. Pozostała część to Park Narodowy. W fazie pierwszej inwestycji apartamenty z jedną sypialnią o powierzchni 81 m2 zaczynały się od 285 000 USD. Dwie sypialnie (109 m2) kosztowały 378 000 USD. Penthousy z trzema sypialniami zaczynały się od 495 000. Apartamenty na najwyższych piętrach mają zapewniony widok na malowniczą, turkusową wodę Morza Karaibskiego.

W II fazie kompleksu jedna sypialnia o powierzchni 62 m2 zaczynała się od 266 000 USD, w kompleksie nie ma większych apartamentów niż dwie sypialnie. Ich powierzchnia była różna, lecz zazwyczaj wynosi 125m2 i kosztuje od 400 000 USD. Obiekt niewątpliwie jest równie atrakcyjny, co jego „starszy brat”. Premiera kompleksu miała miejsce w lutym, a na ten moment dostępnych zostało jedynie 6 apartamentów.

  • Włoski deweloper 

To kontynuacja budowy całego osiedla, na którym powstanie inwestycja. Obiekt standardowo będzie strzeżony, posiadać będzie basen, bar, a właściciele będą mogli korzystać z Country Clubu znajdującego się w centrum osiedla. W kompleksie znajdą się apartamenty z jedną (63 m2) i dwoma sypialniami (77 m2). Pamiętajmy, że w metraż wliczony jest balkon/taras. Koszt utrzymania takiego obiektu to 2 USD/m2. Koszt mniejszego apartamentu to 136 200 USD. Apartamenty z dwoma sypialniami zaczynały się od 176 000 USD. Dodatkową zaletą jest fakt, że deweloper odda apartament w pełni umeblowany. W związku, że Bayahibe to spokojniejsza, ale bardzo urokliwa miejscowość, taki apartament sprawdzi się jako miejsce na Twoje wakacje, przezimowanie okresu jesienno-zimowego w Polsce lub pod wynajem.

  • Duplex nad Morzem Karaibskim

Jest to alternatywa dla osób poszukujących wypośrodkowania pomiędzy domem, a apartamentem. Deweloper postanowił wybudować osiedle 12 tzw. bliźniaków, w którym każdy z nich będzie miał 3 sypialnie i powierzchnię domu 170 m2. Dodatkowo właściciele otrzymają ogródek o średniej powierzchni 300 m2, na którym znajdzie się taras oraz basen. Wszystko to na atrakcyjnym osiedlu, 15 minut pieszo do plaży. Niewątpliwie jest to alternatywa dla osób chcących spędzać w Dominikanie powyżej miesiąca oraz osiągać atrakcyjny zwrot. Takich projektów w Dominikanie, gdzie ceny wahały się do 280 000 – 300 000 USD nie ma wiele. Odpowiadając na pytanie. Cena zależała przede wszystkim od wielkości działki, na której znalazł się duplex.

  • Apartamenty naprzeciwko plaży

Tytuł może wskazywać, że apartament znajduje się w I linii brzegowej. Pewnie niektórzy agenci mogliby go podciągnąć pod tę charakterystykę, ponieważ pieszo do plaży jest 270 metrów i 4 minuty spacerem według Google Maps. Kompleks będzie miał nieco mniej udogodnień , jednak basen oraz miejsce na grilla w zupełności wystarczy. Apartamentowiec znajduje się przy deptaku, gdzie mamy pełno atrakcji i każdy znajdzie coś dla siebie. Ceny były tu bardzo konkurencyjne. Jedna sypialnia zaczynała się od 150 00 USD, dwie sypialnie 247 000 USD, a trzy sypialnie od 320 000 USD. Osobiście wybrałbym pewnie taki apartament, gdybym uwielbiał Bayahibe i chciał go wynajmować i od czasu do czasu tu przyjechać. Niski czynsz, doskonała lokalizacja są wystarczające, aby mieć korzyści z takiej inwestycji.

Cap Cana

  • Obiekt w basenie portowym

To miejsce dla osób ceniących sobie cisze i spokój. Cap Cana to zamknięte osiedle – miasto i wjazd wymaga bądź rezerwacji np. w restauracji lub wynajęcia noclegu bądź oczywiście posiadania tu nieruchomości. To sprawa, że można tutaj poczuć się wyjątkowo. Jest tutaj jedno z najpiękniejszych pól golfowych na Karaibach – Punta Espada, boisko do polo wraz ze stadniną, rezerwat przyrody Ojos Indigenas (rodzaj cenotów), laguna, co zwiększa atrakcyjność miejsca. Samo miejsce bardzo prężnie się rozwija, a w ostatnim czasie powstało tu wiele inwestycji. Obiekt posiadać będzie cztery kondygnacje. Apartamenty na ostatnich piętrach będą miały widok na Ocean. Kompleks znajduje się w marinie. I etap jest już na ukończeniu. W II etapie pozostały już ostatnie mieszkania. Apartamenty z jedną sypialnią zaczynały się od 465 000 USD o powierzchni 174 m2. Apartamenty z dwoma sypialniami mają powierzchnie 187 m2 i kosztują 540 000 USD. Penthousy mają łączną powierzchnie 354m2 i kosztują niecały milion – 930 000 USD.

  • Obiekt w Marinie

Konkurencyjny projekt tuż po drugiej stronie i bliżej mariny, w której znajduje się infrastruktura jak restauracja, bank, apteka czy sklepy. Tutaj ceny zaczynały się od 415 000 USD za 13 8m2, dwie sypialnie od 500 000 USD za 163m2 i trzy sypialnie od 830 000 USD. Część na dachu, oprócz solarium – wyjścia na dach apartamentu) penthousów przeznaczona zostanie na taras dla wszystkich właścicieli. W obiekcie oczywiście znajdzie się lobby, parking, basen i będzie strzeżony.

PODSUMOWANIE

Jeżeli podsumujemy sobie ten rok, to bez wątpienia klienci najczęściej wybierali te apartamenty, które miały największy potencjał inwestycyjny. Na drugim miejscu uplasowały się tzw. apartamenty hybrydowe. Coraz więcej osób wybiera nieruchomości, które pozwolą im spędzić okres jesienno-zimowy w ciepłym miejscu, uciekając od deszczowo zimowej aury w Polsce. Były to najczęściej apartamenty przy plaży. Dlaczego? Ponieważ na miesiąc lub trzy to idealne miejsce do wypoczynku, a w trakcie nieobecności właściciela, nic tak nie przyciąga klienta jak wakacje przy wodzie. Chociaż to mniejsza grupa naszych klientów, to jednak rośnie zainteresowanie zakupem domów w obrębie strzeżonych osiedli. Takim osobom zależy przede wszystkim na ulokowaniu kapitału, a stopa zwrot jest jedynie przyjemnym dodatkiem do klimatu Dominikany, w który inwestuje. Zawsze mówię to na spotkaniach. Dominikanę kupuję się dla klimatu i miejsca, a nie samej nieruchomości.

Wszyscy lubimy statystyki i liczby. W tym roku, średnia cena zakupu naszego klienta wyniosła 332 000 USD. Czy to dużo? Mało? Bardzo dobre pytanie. Jednak jest to kwota, za którą jesteśmy w stanie kupić apartament w I linii brzegowej z jedną sypialnią lub taki oddalony 5 minut od plaży nawet z trzema sypialniami. Wybór jest dość duży.

Przy wyborze dla wszystkich klientów niepodważalnym czynnikiem była lokalizacja. Napoleon mówił, że do wojny potrzebne są trzy rzeczy. Były to pieniądze, pieniądze i jeszcze raz pieniądze. My w Casa Dominicana mówimy, że do wynajmu potrzebne są trzy rzeczy: lokalizacja, lokalizacja i jeszcze raz lokalizacja. Niezależnie od tego czy wynajmujesz nieruchomość, czy masz ją dla siebie, warto aby była ona w dobrym miejscu? Kto wie, czy kiedyś nie będziesz chciał jej sprzedać?

Jeżeli chodzi o firmy, to nasi klienci najczęściej stawiali na deweloperów z Włoch i z Hiszpanii. Czy wynika to ze stylu budowy, administracji dewelopera i wykończenia sprzętem z Europy. I tak i nie. Tak jak wspomniałem wyżej, najczęściej przy wyborze apartamentu kierujemy się miejscem, w którym znajduje się kompleks. Dopiero na drugim miejscu są wspomniane udogodnienia, które dostajemy „w pakiecie”.

Dla nas jako Casa Dominicana rok był na pewno udany. Z tego miejsca bardzo dziękujemy wszystkim, którzy nam zaufali. Bardzo nas cieszy, że pomagamy Wam spełniać marzenia o nieruchomości na Karaibach. Rozwinęliśmy się w branży turystycznej i weszliśmy na rynek z marką VamosDominicana, w której organizujemy dla Was wycieczki. Następnym krokiem jest administracja Waszymi apartamentami, dla właścicieli, którzy chcą na nich zarabiać. Pelicano Real Estate to nasza marka, która odpowiedzialna jest za administrowanie nieruchomościami i zarządzaniem najmem. Już nie możemy się doczekać, co czeka nas w nowym roku!

Jędrzej Pacak

admin

Compare Listings

Tytuł Cena Status Typ Powierzchnia Cel Sypialnie Łazienki